Nauka czytania dla dzieci przez zabawę, czyli o kreatywnym sposobie edukowania literek

chlopcyNajwiększą zmorą maluchów świeżo zasiadających w szkolnej ławie okazuje się przyswajanie niełatwej sztuki składania literek. Poznawanie alfabetu, głoskowanie, sylabizowanie – to wszystko jest nieuniknione, niezależnie od tego, jaki charakter ma nasz brzdąc i jakie jest jego nastawienie do próby wpojenia mu tej podstawowej zdolności, jaką jest czytanie. Niemniej jednak, bez względu na zniechęcenie szkraba, jego problemy z koncentracją, zbytnią energiczność, czy trudności z zapamiętywaniem abecadła, oddawanie się lekturze wcale nie musi być przysłowiowym twardym orzechem do zgryzienia. Więcej o skutecznych metodach nauki literek poniżej.

Po krakowsku

Jedną z już dawno temu opracowanych dróg nauki czytania okazuje się tak zwana metoda krakowska, która stworzona została przez Jagodę Cieszyńską i określana jest w literaturze pedagogicznej jako symultaniczno-sekwencyjna. Zgodnie z ową zasadą, dziecko powinno w pierwszej kolejności uczyć się właściwego rozpoznawania sylab, a te zaś mają być ustawiane celowo w rozmaitych konfiguracjach. Dzięki sylabizowaniu, stanowiącemu zdecydowaną podstawę, jeśli chodzi o proces percepcji słuchowej, maluch prędzej zaczyna kojarzyć całe wyrazy, co z czasem przeradza się w zdolność szybkiego czytania pełnych zdań.

Specjalistka radzi, aby pokazywać uczącemu się brzdącowi wyłącznie duże literki, czyli alfabet w postaci drukowanego pisma, bo wówczas maluch może sprawniej opanować abecadło, co nie jest dla niego męczące i wydaje się dużo mniej czasochłonne niż w przypadku uczenia się od razu literek pisanych. Wynika to chociażby z faktu, iż w tego rodzaju zapisie nie są obecne żadne połączenia.

Barwą i dźwiękiem

Helena Metery z kolei była zdania, iż niezawodnym sposobem na szybkie czytanie kilkulatków jest metoda barwno-dźwiękowa, która opiera się na wyszczególnieniu dwóch najważniejszych etapów w okresie nauczania owej umiejętności, tj. fazy przedliterowej, kiedy to dziecko zapoznaje się z brzmieniem słów i fazy właściwej. W pierwszej maluch zaznajamia się z graficznym zapisem określonych literek, a w następnym przyswaja umiejętność czytania już konkretnie, płynnie.

ksiazki

W opinii specjalistki, nie obeszłoby się jednak bez analizy słuchowej wyrazów poprzedzonej interpretacją wzrokową. Z czasem dopiero, brzdąc może przejść do zapisu literek. Chodzi w tym wszystkim o uświadomienie paroletniemu uczniowi, jakie jest powiązanie między brzmieniem a zapisem.

Istotna uwaga – wybierając ten sposób, trzeba koncentrować uwagę dziecka najpierw wyłącznie na tych wyrazach, które mają wymowę identyczną jak pisownię.

Trojako

Nieco inaczej do sztuki czytania podchodzi Bronisław Rocławski – autor metody fonetyczno-literowo-barwnej. Kładzie on nacisk na zróżnicowanie kolorystyczne w poszczególnych słowach, gdzie liczba głosek jest odmienna od liczby zawartych w nich literek. Nieodzownym elementem okazuje się według niego także wykorzystanie specjalnych klocków LOGO, jakie mają służyć do edukowania przez zabawę. Pozwalają one na znaczące uproszczenie analizy i syntezy głoskowej, to jest fonemowej i łatwiejsze zorientowanie się w tym, jaki powinien być zapis graficzny określonych słów. Wspomniane klocki też wymyślone zostały przez autora omawianej koncepcji nauki czytania. Cechą charakterystyczną okazuje się tu między innymi wprowadzenie w prezentowanym przez Rocławskiego abecadle nowych wieloznaków takich jak ni, dzi, ci, zi, czy si. Dodatkowo ujął on w swym alfabecie również literki x, y i q. Klocki mają cztery warianty określonej litery, a dany wariant stanowi znak tego samego fonemu. Ponadto każdy element ma literkę w postaci dużej i małej – tak drukowanej, jak i pisanej.

Innowacyjnie – aplikacją

Oryginalnym sposobem nauki czytania może okazać się nasza aplikacja Czytka. Opracowana została przez profesjonalistów, którzy na co dzień zajmują się tym jak skutecznie uczyć. Czytka skierowana jest do nauki literek dla dzieci w przedziale wiekowym od czterech do ośmiu lat. Zbudowana z dokładnie 41 lekcji aplikacja rozpoczyna się intensywną pracą nad przyswojeniem głosek. Na tym etapie maluszek poznaje wymowę określonych liter z abecadła, a później wchodzi w świat sylab. Rzucony na głęboką wodę brzdąc dowiaduje się jednocześnie, jak pisać poszczególne wyrazy, a te wybierane są skrupulatnie, w oparciu wyłącznie o przerobione wcześniej sylaby. Na koniec bezstresowy test – dziecko może samo zweryfikować, co umie, a czego jeszcze nie opanowało, zaś w przypadku ewentualnych błędów, uczący się jest odsyłany ponownie do materiału teoretycznego, gdzie może od nowa zasięgnąć wiedzy. By móc z powodzeniem zakończyć lekcję, korzystający z aplikacji musi wykazać się wiedzą z zakresu poprawnego wskazywania głosek i sylab. Na ostatek nagroda w postaci możliwości zagrania w jedną z czterech gier, jakie dodane są do aplikacji.

Ta metoda nauczania jest optymalnym rozwiązaniem w dobie rozwoju technologii i szeroko rozumianej komputeryzacji. To klucz do wyrobienia w maluchu nie tylko umiejętności czytania, ale także motywacji do ciężkiej pracy, która zakończona owocnie, wiąże się z zasłużoną nagrodą. Nowoczesny sposób łączący edukację z zabawą przekonuje, iż nauka wcale nie musi być stresująca.

Na wzór rodziców

dzieckoMimo szeregu wyżej opisanych metod przyswajania czytania, jakie są znane od lat w dziedzinie rozlegle traktowanej edukacji przedszkolnej czy wczesnoszkolnej, jak i zupełnych nowości na rynku typu wspomniana wcześniej innowacyjna aplikacja, sęk w tym, aby dziecko w ogóle zachęcić do zabrania się za naukę składania literek. Niestety wiele maluchów nie wykazuje większego zaangażowania, bardzo szybko demotywując się i frustrując, gdy tylko pojawią się pierwsze błędy. Trudno także uczącemu znaleźć efektywny sposób na uzmysłowienie parolatkowi, że nie od razu Kraków zbudowano. W związku z tym, bardzo istotne okazuje się właściwe przygotowanie dziecka do rozpoczęcia nauki opanowywania abecadła. I tu znaczące jest podejście rodziców, którzy spędzają ze swą latoroślą zdecydowanie najwięcej czasu. Wystarczy zastosować kilka sprawdzonych trików, a mianowicie chociażby pokazać dziecku, że sami poświęcamy na czytanie mnóstwo czasu.

Kiedy Twoja pociecha bawi się spokojnie we własnym kąciku, Ty weź w rękę książkę, czy ulubione czasopismo, a to utrwali w umyśle dziecka przeświadczenie o tym, że czytanie w życiu codziennym jest ważne i w Waszym domu zawsze obecne.

Dobrym rozwiązaniem, które na pewno bardziej zachęci parolatka do nauki czytania, jest wspólna lektura – niech maluch niemający jeszcze umiejętności składania literek w pełne wyrazy ograniczy swój udział do oglądania i analizowania obrazków, Ty zaś przejmij rolę lektora i czytaj mu bajki, książeczki przeznaczone dla dzieci w jego wieku, elementarze itd. Wielkim przeżyciem dla brzdąca bez wątpienia będzie również wizyta w bibliotece, a nawet założenie mu jego własnej karty czytelnika.

Cenne wskazówki

dzieckoNajważniejsze jest, aby pokazać dziecku, że czytanie jest potrzebne. W tym celu nie tylko należy samodzielnie oddawać się lekturze, ale także umiejętnie dobierać książeczki. Kluczowe jest dostosowanie ich do wieku Twojego szkraba, w konsekwencji czego brzdąc wykaże się większym zainteresowaniem i zobaczy, że składanie literek ma sens i może być ciekawe. Dobrze jest również decydować się na książki tańsze cenowo, ponieważ dzięki temu nie będzie kłopotu, gdy maluch weźmie elementarz w rączki, zabrudzi kartki, zagnie rogi, czy nawet go zniszczy. To tylko będzie wskazywało na fakt, że nasze dziecko jest w naukę czytania zaangażowane, a my pozwalając mu na bawienie się lekturą, samodzielne przekładanie stronic, czy zabieranie książeczki, gdzie tylko zechce, motywujemy go do dalszego szkolenia umiejętności rozczytywania wyrazów. W ten sposób wyrobimy w swej latorośli pozytywny nawyk regularnego poświęcania czasu na lekturę, co przyda się maluchowi nie tylko do ogólnego przyswojenia sztuki czytania, ale także zaowocuje zamiłowaniem do tego zajęcia na trwałe, również w życiu dorosłym.

Jeżeli chcesz, aby Twoje dziecko podchodził do książki bez płaczu i kojarzył ją z czymś przyjemnym, pokaż mu, że to pewna forma zabawy, relaksu, swego rodzaju rozrywka. Od samego początku zaznajamiania szkraba z czytaniem, przydałoby się umiejscawiać bajeczki obok jego ulubionej przytulanki, czy na miejscu honorowym w jego pokoiku. Tak proste, ale niezmiennie wykonywane gesty mogą znacząco ułatwić proces nauki czytania, sprawiając, iż maluch nie tylko szybko i sprawnie opanuje tę umiejętność, ale również będzie ją lubił.